Państwo prawa |
![]() |
| Posted by Filip Witczak (admin) on Feb 26 2008 |
| Sedno >> |
Wersja PDF
Państwo prawa (28.12.2006r)
Wprowadzenie
„…obawiam się, że jestem wieloletnim przestępcą, ponieważ nie znam 99,8%
praw, które u nas obowiązują”.
„Nadmiar regulacji jest skierowany przeciwko wolności człowieka, jest
nieproduktywny i prowadzi do korupcji. Jesteśmy zalewani jurydyzacją życia,
czyli – jak to nazywa Habermas – nasz świat jest kolonizowany przez prawo”.
W społeczeństwie możemy wyróżnić rozmaite podmioty, w tym jednostkę
ludzką i kraj jako nadsystem społeczno – gospodarczy. Państwo jest systemem
zarządzającym danym krajem, między innymi przez kształtowanie prawa. Powyższy
dwugłos wyraziście stawia problem prawa, w relacji do człowieka i państwa.
Zasługi prawa wszyscy znamy. Jednak: czy, i gdzie, są granice prawa? Czy
prawo może być groźne?
1.Człowiek jako podmiot
Każdy z nas angażuje się w rozmaite aktywności. Niezależnie od tego, czy
działa indywidualnie, czy kooperuje – zawsze zachowuje swoją podmiotowość.
Jesteśmy systemami autonomicznymi, co oznacza że u podstaw zachowań leży
samosterowność. Nawet w sytuacjach skrajnego ograniczenia swobody zachowań,
przy nas pozostają decyzje co do postawy wobec otoczenia, zgody na zgody jego
oddziaływanie, wybór kierunku i poziomu reakcji i zaangażowania.
Kategorialnie rzecz biorąc człowiek wykonuje trzy operacje wobec samego
siebie i otoczenia: poznawcze, aksjologiczne i decyzyjne. Te pierwsze polegają
na eksploracji, klasyfikacji i wyjaśnianiu w odniesieniu do danego przedmiotu.
Przynoszą wiedzę poznawczą, dotyczącą istoty, genezy, tworzenia i budowy, istnienia,
zaniku i zmiany przedmiotu. Te drugie pozwalają ocenić i wycenić znaczenie,
wartość przedmiotu ze względu na przyjęte kryteria i skale wartości (np.
sprawny/niesprawny; dobry/zły; piękny/brzydki). Aksjologia pobudza do działania
(rzeczy uznane za cenne uruchamiają działanie), daje możność kształtowania
przedmiotu. Wreszcie operacje decyzyjne określają postulaty związane z
przedmiotem (jaki powinien być – normy), optymalizują przedmiot i działania
wobec niego oraz prowadzą do ich urzeczywistnienia.
Wszystkie te kategorie działań wymagają odpowiedzi na pytanie o zasady
„właściwego postępowania”, a więc o normy. Normy podpowiadają nam zasadę
postępowania, wskazują (co? jak? kiedy? itd.) powinno być. Mają więc charakter
dyrektywalny, a jednocześnie są oceniane pozytywnie, jako coś pożądanego,
właściwego właśnie. Poznanie odbywa się według norm, podobnie jak ocenianie i
wartościowanie, a także decydowanie.
Niewątpliwie człowiek funkcjonuje w dynamicznej strukturze norm, najpierw
własnych, a następnie kształtowanych przez inne podmioty, przy lub bez naszego
udziału. Taka struktura norm tworzy zmienne, złożone i uwikłane środowisko norm
dla jednostek, grup i zespołów oraz lokalnych, regionalnych, krajowych i
globalnych społeczności. W takiej sytuacji staje przed człowiekiem - przed nami
- „problem norm”.
Problem norm ma również naturę poznawczą, aksjologiczną i decyzyjną.
Rozpoznając niektóre spośród wielu zmiennych jako normy chcielibyśmy wiedzieć,
którym z tych zmiennych możemy przypisać status norm. Albo więc dysponujemy
wzorcem kategorii (atrybuty normy), albo musimy przeprowadzić postępowanie
diagnostyczno – projektujące, aby dojść do twierdzenia, czy zmienne możemy
uznać za normy. Jak rozpoznać normy, i co to są normy? Które z nich, i jaką,
mają wartość? Jakie normy postulować, które wybrać, i do których się stosować?
2. Nadsystem
jako podmiot
Podstawową kwestią, wymagającą ustalenia, jest wzajemny stosunek
podmiotów do siebie.
Punktem wyjścia jest stosunek partnerstwa, w którym dwa i więcej
podmiotów (systemy) pozostają między sobą w równowadze sił, a nad nimi nie
dominuje żaden inny nadsystem. Określa ona sytuację, gdzie żaden z podmiotów
nie może wywrzeć większego wpływu na inne, niż każdy z nich na niego. Autonomiczne
postępowanie podmiotów wyznaczają ich własne normy. W takim wypadku źródłem
norm obowiązujących wszystkie podmioty jest ich oddolne uzgodnienie oraz
dobrowolne lub wymuszone egzekwowanie, dzięki ustanowieniu specjalnego mechanizmu.
Mechanizm ten działa w związku z normami, których dotyczy, i razem z nimi ulega
przekształceniom. Nazwiemy taki układ koordynacją.
Na przeciwnym biegunie mamy do czynienia z sytuacją, w której podmioty
(systemy) są składnikiem nadsystemu, sprawującego imperium nad nimi wszystkimi i nad całością (nadsystemem, czyli samym sobą).
Wyodrębnienie nadsystemu nadaje mu podmiotowość, zaś w jego imieniu sprawuje ją
wyróżniony organ (na przykład państwo).
Przejście od koordynacji do nadsystemu oznacza w istocie stałe
ograniczenie swobody zachowań podmiotów (systemów) na rzecz wzrostu swobody
zachowań nadsystemu. Nadsystem stając się odrębnym podmiotem stosunków
wewnętrznych i zewnętrznych może ograniczać swobodę zachowań podmiotów
składowych (systemów), między innymi przez określanie i egzekwowanie norm.
Normy, jako takie, jeśli mają spełnić swoją rolę decyzyjną (dyrektywalną),
powinny posiadać czynniki „normatywności”. Zaliczmy do nich: wartości jakie
uosabiają (posiadają; przypisuje się); wartości i cele nadrzędne, którym służą;
doktryna, na której się opierają; relację do innych norm; ograniczenia
stosowania i wykorzystania; system egzekwowania (np. zakres przedmiotów, do
których się odnoszą, mechanizmy i narzędzia przymuszania). W istocie wiec, sam
zapis normy, jej treści dyrektywalnej, jest tylko określeniem wzorca, czyli
jednego z „czynników normatywności”. Faktyczne urzeczywistnienie wzorca może
polegać na rozwinięciu pozostałych „czynników normatywności”, najpierw również
w postaci innych norm, uzupełniających, wspomagających i zapewniających
egzekwowanie normy podstawowej. W rezultacie możemy mieć do czynienia z
systemem norm zogniskowanych i rozwiniętych wokół określonej normy głównej,
wiodącej.
Możemy założyć, że państwo ogranicza swobodę zachowań ludzi wyłącznie
przez stosowanie i wykorzystywanie norm sformalizowanych i uzupełnionych
klauzulą wykonalności (przymus i jego narzędzia), czyli prawa. Z drugiej strony
można by przyjąć, że państwo zachowuje się jak zbój Madej: robi co mu się
podoba, jak mu się podoba itd. Prawo eliminuje zbója Madeja, zastępując go
zbiorem norm, zapewniających przewidywalność i legitymizujących działalność
państwa (etc. – funkcje prawa i państwa).
3. Człowiek
wobec prawa i nadsystemu
Skrajnym ograniczeniem swobody zachowań obywateli nie jest oczywiście
poziom zero: człowieka nie można w żaden sposób pozbawić decyzji, jak już
wspomniałem wyżej, dotyczących jego postawy, zgodności zachowań z wymaganiami
nadsystemu, czy zaangażowania, w tym na rzecz nadsystemu. Ta granica jest stale
przedmiotem dyskusji, przede wszystkim z pozycji podmiotowości człowieka i jego
praw naturalnych oraz roli i zakresu podmiotowości państwa w nadsystemie.
Są jednak i inne trudności w relacjach obywatel – państwo (nadsystem). Wynikają
one przede wszystkim z hybrydowej natury systemów społecznych oraz z podlegania
przez nie prawu R.W. Ashby. Trudności
te prowadzą do obniżenia sprawności działania nadsystemu jako całości i jego
składników, niekiedy do poziomu zagrażającego ich egzystencji.
Hybrydowość dowolnego systemu społecznego polega na tym, że jest on
całością której części wywodzą się z odmiennych gatunkowo źródeł (materialnych,
wirtualnych, ludzkich). Integracja systemów społecznych nie osiągnie poziomu
maszyny, gdzie składniki mają ściśle określoną swobodę zachowań, dopuszczaną z
pozycji funkcji całości. Wymaga ona koniecznie podmiotowego współdziałania
składników na rzecz całości, które nie jest z góry zadekretowane, zadeklarowane
i przesądzone. Innymi słowy – państwo nie jest w stanie, z definicji, samo
sprawnie zarządzać nadsystemem społecznym, musi współdziałać i uzyskać
współdziałanie, wolnych w swoich zachowaniach, składników.
Swoista inflacja norm prawnych jest także naturalną konsekwencją prawa
R.W. Ashby. Ma ona zapewnić państwu wzrost jego zdolności zarządzania
nadsystemem społecznym, co zgodnie z tym prawem jest niewykonalne. Niemniej,
inflacja tworzy dla ludzi środowisko norm, o wzrastających zakresie i sile
oddziaływania. Jeśli dodatkowo środowisko to jest niespójne i zmienne, to rośnie ryzyko i – ostatecznie –
konieczność reagowania (akcja – reakcja) z uwagi na wagę norm generowanych
przez państwo dla powodzenia ludzi.
Nieprzejrzystość, nieciągłość i turbulentność środowiska norm skłania
ludzi do reakcji podtrzymujących autonomicznie postrzeganą stabilność
funkcjonowania i zapewniających oczekiwany sukces. Jedną z reakcji, dla posiadających
odpowiedni potencjał, jest wzrost popytu na usługi prawnicze, co zwiększa
różnorodność indywidualnych i lokalnych systemów zarządzania, którymi dysponują
obywatele. Wszystkie reakcje mieszczą się na kontinuum, od przestrzegania i ignorowania
norm, przez ich łamanie, unikanie, walkę z nimi, aż do typowych dla sytuacji
frustracji.
Państwo nie zawsze może i chce opanować inflację norm, a
obywatele nie zawsze chcą i mogą opanować wzrost złożoności i zmienności
środowiska norm. Kiedy tempo wzrostu inflacji przewyższa tempo wzrostu
zdolności obywateli do jej opanowania – mamy do czynienia z sytuacją
zmierzającą do wzrostu napięcia i nierównowagi między stronami (państwo –
obywatel) i sprawności zarządzania nadsystemem. Jedną z prawdopodobnych konsekwencji
jest spadek autorytetu państwa i prawa, co jest wyrazem sprzężenia zwrotnego
dodatniego: paradoksalnie im więcej norm – tym niższy autorytet rzeczywisty. Im
niższy autorytet rzeczywisty – tym niższa sprawność zarządzania nadsystemem
społecznym przez państwo.
Prawo jest w istocie formalizacją pewnych treści, uzupełnioną klauzulą i
mocą egzekwowania (aparat przymusu, władza). Kiedy istnieje, można się do niego
odwołać automatycznie, niemal machinalnie. Pierwszy odruch, zwłaszcza
tworzącego prawo (państwa), może zakładać, że nie ma czego dyskutować, nie ma
wątpliwości, wszakże mamy normy. Jeśli takie są, kolejny krok może polegać na
prawnym ustalaniu norm wykładni, lub norm korygowania prawa. Tworzy to
samopowielający się mechanizm rozbudowywania prawa.
4. Konkluzje i
rekomendacje
4.1. Konkluzje
Ponieważ zmiana jest stanem normalnym kształtowania się systemu
społecznego, nie jest możliwe aby prawo stanowione przez państwo trwale
wyprzedzało zmiany lub było niezmiennie uniwersalne dla dowolnego wypadku. Co
więcej, prawdopodobieństwo że zmiany systemu społecznego wyprzedzą zmiany prawa
jest znaczące.
Postawa i aktywność człowieka wobec norm (tak jednostkowych jak i ich
zbioru) jest między innymi funkcją jego zdolności ich rozpoznania,
wartościowania i decydowania oraz liczby, zmienności i złożoności norm.
Tak, prawo ma granice określone
przez jego sprawność w relacjach państwo – obywatele. Nadmiar prawa jest równie
groźny jak jego niedobór – konieczna jest więc równowaga między różnymi:
kategoriami norm, podmiotami i zasadami kształtowania norm.
4.2. Rekomendacje
- Państwo i obywatele są równie ważnymi i
pełnoprawnymi podmiotami kształtowania norm (zachowań, postępowania,
etc.), przy czym państwu przysługuje wyłączne prawo kształtowania norm
prawa.
- Państwo kształtując prawo musi stosować i
wykorzystywać system metazarządzania prawem (prawo kształtowania prawa, w
tym zarządzania prawem). System ten powinien eliminować nadmiar (brzytwa
Ockhama) i niedobór prawa oraz zapewniać spójność, porządek, aktualność,
elastyczność, zgodność i kompatybilność oraz inne cechy systemowe zbioru
praw.
- Prawo powinno być kształtowane racjonalnie, w
dostosowaniu do sytuacji, praw nauki oraz w równowadze z innymi
kategoriami norm.
- Konieczne jest pełne, swobodne i demokratyczne
kształtowanie, w tym honorowanie, innych dróg dochodzenia do norm, takich
jak na przykład:
a) Orzecznictwo. Jest to źródło norm, na które strony
wyrażają zgodę, przystają. Zaliczamy tu orzecznictwo sądów, autorytetów,
oddolny consensus stron.
b) Współżycie. Normy ustalają się w trakcie wzajemnego
oddziaływania w toku życia, również niepostrzeżenie, ewolucyjnie, jako wartości
zwyczajowe, kulturowe.
c) Doświadczenie, w tym benchmarki.
- W warunkach przeciętnych i pokoju społecznego wola
i władza autorytarna powinny być wyeliminowane jako źródła norm.
- Komunikowanie się w sprawach norm (na przykład
informacja o normach), wspieranie kształtowania norm (na przykład edukacja
prawodawców i obywateli) oraz
analiza wartości norm (wartość norm do kosztu ich kształtowania) są
nieodłącznymi składnikami i cechami dobrego systemu norm.
Last changed: Feb 26 2008 at 8:12 PM
Back |